Dziennik Gazeta Prawana logo

Chajzer: Kobiety nie dawały mi spokoju

22 kwietnia 2010, 13:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Chajzer: Kobiety nie dawały mi spokoju
Inne
Zaczynał w Polskim Radiu, w którym wypromował program "Lato z radiem". Jednak prawdziwą popularność Zygmunt Chajzer zyskał dzięki telewizji. Prowadził programy informacyjne, ale przede wszystkim teleturnieje. Jakim jest dziadkiem, ojcem i mężem? Jak znosi popularność i co chciały mu zrobić fanki? O tym wszystkim opowiada dziś w wywiadzie dla "Faktu".

Oczywiście, że jestem zatapialny. Każdy ma lepsze, gorsze programy, a także lepsze, i gorsze momenty. Jednak jak na razie o tym nie myślę.

Były. To są trudne momenty, kiedy kończy się jakiś program i nie bardzo wiadomo, co będzie dalej. Kilka takich sytuacji zdarzyło się w mojej karierze. Jednak trzeba przedstawiać swoje projekty i o nie walczyć.

"W radiu znalazłem się bardzo dawno temu, w 1980 roku. Początkowo była to relacja sportowa, potem "Cztery pory roku", a przede wszystkim "Lato z radiem". Tam gdzieś głęboko czuję się radiowcem, bo spędziłem w radiu ponad 20 lat. Natomiast telewizja wzięła się trochę z przypadku. Jeden z kolegów dziennikarzy, który pracował w "Czterech porach roku" zaproponował, żebym poprowadził taki sobotnio-niedzielny program. No i tak się znalazłem na antenie. Od razu zostałem wrzucony na głęboką wodę. Pokazano mi tylko, gdzie jest kamera, gdzie jest światełko, które musi się świecić i... powiedziano, że mam mówić.

Oczywiście, że tak. Radio jest spokojniejszym, bardziej intymnym środkiem przekazu, a telewizja to nie tylko głos, ale wygląd, krawat. Opowiem pani śmieszną historię. W połowie lat 80. zrobiły się modne żółte krawaty. Często oglądałem zagraniczne stacje, gdzie dziennikarze nosili żółte krawaty. W Polsce nigdzie nie można było takiego dostać. W końcu znajoma krawcowa uszyła mi ten krawat z materiału, z którego robi się kołdry. Taki żółty, jedyny materiał dostępny na rynku. Byłem z siebie bardzo dumny, bo miałem wymarzony krawat. Na szczęście w telewizji nie było widać, że on wygląda inaczej niż te zachodnie.

Nigdy mi to nie przyszło do głowy. Natomiast rzeczywiście, jeśli chodzi o głos, to pewnie jakiś dar Boży w tym jest, bo dzięki głosowi poznałem moją żonę, a bardziej to ona mnie poznała. Dorota słuchała "Lata z radiem" i chciała poznać właściciela głosu który jej się spodobał. Dlatego zgłosiła się do konkursu Miss Lata z radiem i w nim wystartowała. Nie zajęła pierwszego miejsca, ale znalazła męża.

W każdym rejonie Polski bywa różnie. Bo w dużych miastach właściwie nie ma z tym kłopotu. Ale jak jeździmy z koncertami "Lata z radiem" do mniejszych miejscowości, gdzie brakuje atrakcji, ciężko jest zjeść obiad, bo albo wszyscy gapią się w talerz, albo proszą o autograf. Czasami bywa to troszkę kłopotliwe, ale na tym polega ten zawód.

Owszem, zdarzało się. Oczywiście wielbicielki pisały do mnie listy. Również i to przypisane jest do mojego zawodu. Natomiast nic z tego nie wynikało. Nie było to na tyle psychiczne czy niebezpieczne, żebym się denerwował.

Myślę, że pożytecznym. Potrafię w domu zrobić wiele rzeczy. Bardzo lubię naprawiać popsute rzeczy. W domu jestem raczej małomówny i spokojny. Ostatnio szaleję trochę z wnukiem, który nie daje odpocząć.

To jest tak, że bycie dziadkiem to jest więcej przyjemności, a mniej odpowiedzialności. To ma ten ogromny plus, że wtedy kiedy jest się rodzicem odpowiada się za wychowanie dziecka. A bycie dziadkiem to sama przyjemność.

>>> Oceana boi się o swoją ciążę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj