Dziennik Gazeta Prawana logo

Mucha: Nie ma konfliktu między mną a Rusin

27 stycznia 2010, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O gwiazdorzeniu Anny Muchy słychać, odkąd odbył się pierwszy casting do programu "You can dance". Mówiło się także, że ekstrawertyczna aktorka za wszelką cenę stara się przyćmić Kingę Rusin, która dotychczas była niekwestionowaną gwiazdą show. Ania jednak dementuje plotki, jakoby między nią a Kingą narastał z tego powodu konflikt.

W magazynie "Party" Mucha wyjaśniła panujące na planie stosunki następująco: "Sytuacja jest o tyle zabawna, że Kinga jest gospodynią programu i na castingach jest zawsze za kulisami, podczas gdy ja jestem w sali głównej. Ona wita uczestników, wypytuje ich, jak było. Pracujemy oddzielnie, ale obiady jemy razem. Możemy najwyżej pokłócić się o pomidorówkę. Kinga dla mnie nie jest i nigdy nie była rywalką. Raczej inspiracją, ma silną osobowość i to jest godne podziwu" - oceniła Mucha.

I wyjaśniła, kim jest w programie: "Wiele programów opiera się na jednej gwieździe i nikt nie ma z tym problemu, a już na pewno nie Kuba Wojewódzki. Ale mówiąc serio: ludzie, którzy przychodzą do >>YCD<<, to nieoszlifowane diamenty i to oni są kołem napędowym programu. Znam swoje miejsce w szeregu, teraz jest ono w pierwszym rzędzie za stołem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj