Inne
Reklama

Pan Łapicki z pewnością do pantoflarzy nie należy, a jego żona bez wątpienia zdaje sobie z tego sprawę i wcale nie próbuje męża pod pantofel wcisnąć. Sama zajmuje się domem, przygotowuje go na święta i sprząta, podczas gdy pan Andrzej przesiaduje samotnie w kawiarni, sącząc piwko.

Każdy mężczyzna wie, że raz na jakiś czas właśnie tego najbardziej mu potrzeba: wymknąć się po cichu z domu, przysiąść w cieplutkim barze i pokontemplować samotnie nad kuflem. Pan Andrzej ma jednak o tyle lepiej, że wie, iż po powrocie do domu nie będzie słuchał zrzędzenia, gdyż żona o wszystkim wie i na wszystko pozwala. Życie jak bajce...

>>> Czytaj także: Górniak i Krupa spotkają się w święta. Dla dobra syna