Choć dziesiąta edycja "Tańca z gwiazdami" już sięskończyła, nie kończą się komentarze do wyników tanecznej rywalizacji. Jurorzy w finale wiele do gadania nie mieli, za to teraz sobie folgują. Beata Tyszkiewicz nie ma wątpliwości, kto powinien wygrać. I nie ma na myśli Anny Muchy...
"Kiedy tańczyła Natasza, wszyscy mieliśmy ściśnięte gardła. Natasza zrobiła coś zdumiewającego, zaś Mucha zaliczyła tylko postępy w tej edycji, a i Maserak się postarał jak nigdy. Subiektywnie uważam, że powinna wygrać Natasza!" - mówi bez ogródek "Faktowi" nestorka polskiego ekranu.
Jurorka tanecznego show nadawanego przez TVN przyznaje, że po finale zrobiła coś, czego nigdy nie robi. "Usiadłam następnego dnia przed telewizorem i obejrzałam powtórkę programu. W telewizji jednak nie wyglądało to tak jak w rzeczywistości" - dodała Beata Tyszkiewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|