Dziennik Gazeta Prawana logo

Tyszkiewicz: Mężczyznom brakuje polotu

9 stycznia 2010, 09:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Beata Tyszkiewicz to pierwsza dama polskiego kina. Jej uroda i wdzięk czarują widzów do dziś. O jej względy przez lata zabiegali sławni i przystojni mężczyźni. O tym, jacy są dzisiejsi faceci, i co się zmieniło w relacjach damsko-męskich, aktorka opowiada "Faktowi".

- Bardzo wiele. Choć głównie wynika to ze zmian jakie nastąpiły w naszym kraju. Moje pierwsze spostrzeżenia na temat mężczyzn to przełom lat 60. i 70. To były bardzo kuse czasy. Wtedy, gdy mężczyzna zaprosił dziewczynę do kawiarni na obrzydliwą turecką kawę i wuzetkę, ta wariowała ze szczęścia. Całkiem naturalne było również, że kobieta dawała mężczyźnie pod stolikiem pieniądze, by on za nią zapłacił. Nie było kart płatniczych, nikt nie miał pieniędzy. Kimże teraz jest amant? Takie słowo nie ma już racji bytu. W latach 20. byli prawdziwi amanci, ale tego nawet ja nie pamiętam.

- Mężczyźni byli biedni. Nie mogli obsypywać wybranki kwiatami, proponować kolacji w drogich restauracjach. Wtedy mężczyźni uwodzili nas intelektem, żartem. Przede wszystkim byli też bardzo wytrwali.

- Dostałam kiedyś od pewnego mężczyzny latarkę i mapę Polski z napisem "Szukaj mnie", bardzo mnie to rozbawiło. Zaczarował mnie jego intelektualny żart.

- Przede wszystkim polotu. Ale to już jest nasza wina. Kobiety przejęły inicjatywę. Bądźmy szczere, teraz to my wybieramy sobie mężczyzn. Kobiety stać na wszystko, mogą sobie kupić co chcą. W którymś momencie po prostu zamieniłyśmy się rolami z mężczyznami.

- Takie czasy. Mamy wszystko. W każdym domu jest telewizor, w mieście tysiące klubów, teatrów, kin. Kiedyś byliśmy szczęśliwi po prostu się spotykając. W obecnym świecie nikt nie ma czasu. Za mojej młodości cieszyliśmy się robiąc prywatki przy jednej puszce sardynek. Mieliśmy czas na zabawę, przyjaciół i romansowanie. Moje córki często mi mówią, że zazdroszczą mi czasów, w których żyłam, bo były one barwniejsze.

>>> Czytaj także: Rosati nie chciała grać z De Niro

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj