Agnieszka Frykowska skończyła szkołę aktorską, ma na koncie solową płytę, a jej "Dwa gołębie" podbiły serca fanów. Gwiazda jednak nie zamyka się w tak banalnych dziedzinach, jak aktorstwo serialowe i popowe granie. "Frytka" od życia chce znacznie więcej.
Gwiazda "Big Brothera" zaczyna karierę aktorską spektakularnie. Agnieszka bowiem będzie przemawiała do nas z… naszych komórek: "Agnieszka wcieliła się w zupełnie nową rolę - kukułki. Użyczyła swojego głosu zegarowi" - zdradziła "Super Expressowi" Ewa Wojciechowska, menedżerka aktorki.
Chętni już niebawem będą mogli sobie ściągnąć "Frytkę" na swój telefon. Ciekawe, ile dopłacają, bo może mimo wszystko się opłaca…
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|