Tym razem lansuje się dzięki świńskiej grypie - twierdzi "Fakt". Zdaniem bulwarówki gwiazda sieje panikę w warszawskich supermarketach i centrach handlowych. Kto tak bardzo boi się wirusa, że musi paradować po sklepach w maseczce na twarzy?
Tak zamaskowana postać wybrała się na zakupy w jednym z warszawskich centrów handlowych. "Lekko zdziwieni zakupowicze przyglądali się tajemniczej kobiecie z niedowierzaniem, dezaprobatą i niestety również lekkim strachem w oczach" - pisze "Fakt". Kto zdaniem bulwarówki wzbudzał taki popłoch wśród innych klientów?
"Gwiazdka najwyraźniej doszła do wniosku, że nawet choroba, o której ostatnio głośno w mediach, może być dobrym powodem do przypomnienia o sobie. Dosyć to niesmaczne" - czytamy w "Fakcie", który jednocześnie pyta
"Jeśli Frytka rzeczywiście czuje się zagrożona wirusami, niech lepiej zostanie w domu. Albo po prostu się zaszczepi" - radzi bulwarówka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|