Doda będzie walczyć o wolność słowa
Słowa Dody o Biblii, które padły w Pytajniku DZIENNIKA, wywołały prawdziwy skandal. "Super Express" doniósł, że przerażona natężeniem szumu wokalistka postanowiła udać się na rekolekcje do księdza. Jak jednak widać, informacje te były niesprawdzone. Rabczewska bowiem wcale nie wycofuje się ze swojej ostrej opinii. Wręcz przeciwnie.
- Szymon Majewski nabija się z chłopaka Dody
- "Doda nie jest idiotką, ale zasłużyła na karę"
- Babcia Dody: Nergal wygląda jak diabeł!
- Ksiądz o Dodzie: Poziom Bolka i Lolka
- Kukulska dumna z występu na Święcie Świni
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2013-05-21

temp. min 4°C max. 22°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>> Ksiądz z Warszawy chce nawrócic Dodę
>>> Doda idzie na rekolekcje do księdza
Na swojej oficjalnej stronie Doda zamieściła oświadczenie, w którym stwierdziła, że w Polsce nie ma wolności słowa i że jej opinia o Świętej Księdze nie zmieni się pod naciskiem
opinii publicznej. Dodała także, że ma w nosie zerwaną przez TVP współpracę:
"W wywiadzie dla dziennika wyraziłam subiektywną opinię oraz uczciwy i realny dystans w kierunku Biblii, to moje zdanie i reakcja na zadane w
rozmowie pytanie. Nie miałam zamiaru obrazić uczuć kogokolwiek ani tym bardziej nie obraziłam nikogo imiennie. NIE wygłaszałam swoich ideologii, NIE potępiałam innych opinii, NIE zmuszałam
też do zmiany poglądów, z którymi się nie zgadzam, więc dlaczego wywiera się nacisk na mnie, jednocześnie obrażając moje przekonania …?!!!
Każdy w tym kraju może wyrażać swoje zdanie tak szczerze, na ile pozwala mu na to odwaga. Każdy w tym kraju ma takie same prawa i każdy w tym kraju jest równy. Nie ma równiejszych!!!
Tymczasem z tolerancją i respektowaniem zdania innego człowieka w Polsce jest jak z autostradami - dużo się o nich mówi, a ciągle ich nie ma. Ja szanuję każdego człowieka bez względu jaką
wyznaje wiarę. I mogę wybaczyć ludziom, gdy nie podzielają mojego zdania, lecz nigdy nie wybaczę, gdy nie mają swojego.
Każdy ma prawo wypowiadać swoje opinie - ja również je mam, dlatego zawsze zapytana będę je wyrażać bez względu na naciski i presje innych.
Reasumując - ta sytuacja utwierdziła mnie w przekonaniu, że w Polsce nie ma demokracji ani wolności słowa.
BĘDĘ Z TYM WALCZYĆ!!!
DODA
Ps. Co do TVP… no cóż… na szczęście jest kilka innych telewizji w tym kraju. I co najlepsze - bez opłat abonamentowych. Zatem zapraszam do telewizji TVN w następny weekend na Sopot
Festiwal 2009" - kwituje Doda.
Pozostaje tylko pytanie, czy to pierwszy marketingowy błąd Rabczewskiej, czy skuteczna próba odcięcia się od wizerunku artystki tworzącej dla uczniów szkoły podstawowej? A może rzeczywiście
chodzi o walkę o wolność słowa? Mamy taką nadzieję.


















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!