Chwile grozy przeżył pewien Chińczyk, który chciał wyciągnąć spod łóżka kopertę z 10 tys. juanów (ok. 3,6 tys. zł). To były jego oszczędności. Zamierzał je podarować rodzicom... ale pieniędzy nie było.
Przerażony mężczyzna i jego żona zaczęli przeszukiwać dom. Myśleli, że padli ofiarą złodzieja. Dlatego już wychodzili z domu, by pójść na policję, ale właśnie wtedy usłyszeli cichy chrobot myszy. Coś ich wtedy tknęło. Zajrzeli do mysiej dziury i to był strzał w dziesiątkę. Właśnie tam tkwiła koperta z pieniędzmi.
Nie wiadomo, co mąż i żona zrobili z myszą-złodziejką. Czy, według chińskich zwyczajów, złodzieja skazali na śmierć, czy też darowali mu życie, bo jakimś cudem gryzoń banknotów nie zniszczył.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|