Dziennik Gazeta Prawana logo

Potraktowała wnuczka jak... walizkę

12 października 2007, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pewna babcia musiała być bardzo przejęta nadchodzącym lotem. Bo przechodząc na lotnisku w Los Angeles przez kontrolę bagażu... wsadziła swojego miesięcznego wnuczka do prześwietlenia. Tak, jakby był jedną z walizek.

Obsługa lotniska zdębiała, widząc "bagaż" staruszki. Bo zamiast szczotki do zębów czy lusterka, ich oczom ukazały się kontury dziecka.

Małego czym prędzej zabrano do szpitala, gdzie lekarze przebadali go, czy aby nie został zbytnio napromieniowany. Jednak na szczęście dawka promieni rentgenowskich nie była zbyt wielka i niemowlak z babcią mogli wyruszyć w podróż. A obsługa lotniskowa, po chwilach grozy, wróciła do normalnego trybu pracy. I uznali całe zajście za niewinną pomyłkę niedoświadczonego pasażera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj