Dziennik Gazeta Prawana logo

Biblia uratowała mu życie... dosłownie

12 października 2007, 14:13
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Mieszkaniec Florydy cudem przeżył napad. Jedna kula otarła się o bejsbolówkę, druga utkwiła w Piśmie Świętym, które miał w kieszeni kurtki. Przerażeni bandyci, nie rozumiejąc dlaczego postrzelony w serce mężczyzna nadal żyje, szybko uciekli.

Dwóch zamaskowanych ludzi czaiło się na niego na jednej z ciemnych uliczek Orange Park. Nie krzyczeli, żeby im oddał portfel, po prostu do niego strzelili. Najpierw w głowę, niecelnie, a później w klatkę piersiową. Nie wiedzieli, że ich ofiara miała ze sobą Biblię Gideona, w wersji dla Kościoła ewangelickiego, zawierającą tylko Nowy Testament.

Nawet w skróconej wersji, Pismo Święte wspaniale spełnia swoje zadanie i ratuje życie wierzących. I to dosłownie!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj