Nelly Rokita jest znana ze swojego awangardowego stylu ubierania się. Niedawno na warszawskim lotnisku pani poseł zaprezentowała kreację a la Michael Jackson, a teraz na podróż ubrała się niczym gejsza. I nie chodzi o eleganckie kimono z cennego jedwabiu.
Nelly w podróży ceni przede wszystkim wygodę, dlatego na czas podróży PKP odstawiła do szafy swoje ulubione szpilki z czubkiem. Wdziała wygodne eleganckie spodnie do połowy łydki i ciemny żakiet. Na nogi zaś wdziała czarne sandałki-japonki z paseczków. A w nich tkwiły - oczywiście - nieśmiertelne skarpetki. "Tak się nie robi, stopa w sandałach powinna być goła" - oburza się stylista Robert Krupiński w "Fakcie".
Styl żony Jana Rokity jest szeroko komentowany. Posłanka PiS słynie z własnego, dość kontrowersyjnego stylu, w którym główną rolę grają właśnie skarpetki noszone do pantofli. I sandałów.
>>> Nelly Rokita niczym Michael Jackson
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|