Dziennik Gazeta Prawana logo

Julia Roberts bluzga jak szewc

29 kwietnia 2009, 11:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na specjalnej 36. gali Film Society of Lincoln Center's dedykowanej Tomowi Hanksowi poproszono Julię, aby uhonorowała aktora. Roberts oprócz kilku miłych słów na temat Hanksa, rozpoczęła swoje przemówienie i zakończyła licznymi bluzgami. Skąd takie zachowanie u zawsze stonowanej i pokazującej klasę aktorki?

Nie wiadomo, czy była po kilku drinkach, czy po prostu się nie przygotowała. . Przyjęła obcesową manierę i rozpoczęła swój występ od nawet dowcipnego tekstu typowego dla prowadzących imprezę gwiazd: " ".

Potem było tylko gorzej. Dostało się trochę Ricie, żonie aktora, z którą Julia jadła tego dnia obiad, żartowała do publiczności, że tak naprawdę być może nikogo na scenie nie ma, bo ona nikogo nie widzi. "I o co właściwie chodzi z tymi reflektorami?" – pytała Julia.

Padło oczywiście kilka przemiłych słów pod adresem Hanksa: że

Jednak główną gwiazdą tego wieczoru, według Julii, była ona sama. Radość publiki rzeczywiście była spora, wszyscy bawili się świetnie, ale nie można oprzeć się uczuciu, że przy okazji byli trochę zażenowani.

Na koniec Julia oświadczyła, że schodzi ze sceny, bo ma "". Tak dla waszej informacji – była to

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj