Pretty women naprawdę zalazła za skórę mieszkańcom Indii. Ze względu na kręcony z jej udziałem film lokalne władze postanowiły zamknąć świątynie w Pataudi. I to jeszcze w okresie ważnych uroczystości religijnych. Hindusi są tak wściekli, że posyłają Roberts anonimowe pogróżki. Gwiazda nie zamierza ryzykować... zatrudniła już 350 ochroniarzy.
- powiedział zachodnim dziennikarzom jeden z protestujących pod hotelem w którym zatrzymała się Julia Roberts. "To po prostu obrzydliwe" - dodał.
>>>Julia Roberts: Mój synek jest najsłodszy na świecie
Do tej pory gwiazda nie przejmowała się niezadowoleniem Hindusów, wszystko zmieniły anonimowe pogróżki. - zdradził członek ekipy filmowej.
Teraz ilekroć Roberts opuszcza hotel strzeże jej kordon 350 ochroniarzy, w tym lokalna policja i snajperzy. Musi także nosić kuloodporną kamizelkę. Jaki z tego morał? Z Hindusami lepiej nie zadzierać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|