Awantura w Sejmie o pieniądze nie pozostawia dobrego wrażenia na obderwatorach polskiej sceny politycznej. Jednym z nich jest z pewnością jej słynny prześmiewca Jerzy Kryszak. Specjalnie dla DZIENNIKA zdradza, co myśli o tej całej sytuacji i jak czuje się ze świadomością, że finansuje ze swoich podatków kampanie reklamowe niektórych partii.
Gdy patrzę na zachowanie naszych polityków, to zadziwia mnie ono nie mniej niż fenomen wiosny. Po raz kolejny to wszytko pączkuje i rozkwita, po raz kolejny te same kłótnie o pieniądze.
Ale jeśli miałbym jakąś sumę przeznaczyć na
nieśmieszne i niezgrabne spoty reklamowe, które najlepiej skomentował sam sąd, to wolałbym ją wydać na własne drobne wydatki.
Lepiej, żeby ktoś przepił te pieniądze. Ja, co prawda, nie piję, więc pewnie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|