Dziennik Gazeta Prawana logo

Lesz: Jestem jak facet

27 marca 2009, 17:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Natalia Lesz ma teraz swoje pięć minut. Artystka nie zawęża swoich działań do jednej dziedziny: tańczy, śpiewa i gra w serialu. O tym, jak to jest mieć bardzo bogatych rodziców, dlaczego wyjechała do Stanów i czy związek na odległość jest łatwy opowiedziała magazynowi "Na żywo". O ślubie mówi: "Jestem jak facet, nie spieszy mi się".

Aleksander Lesz, tata Natalii, to jeden z najbogatszych ludzi w Polsce.
"To dla mnie od dziecka przykry i trudny temat. Nawet w szkole niektóre koleżanki uważały, że mój ojciec płaci za moje dobre oceny. Kiedy się o tym dowiedziałam, nie mogłam się z tym pogodzić.

Pierwsze miesiące w Stanach nie były łatwe, szczególnie że angielski Natalii nie był na najwyższym poziomie.

Natalia od pewnego czasu jest związana z menedżerem zespołu t.A.T.u. Svenem Martinem, który mieszka za oceanem. Choć nie zawsze jest różowo, wciąż trwają przy sobie. Zapytana o ślub, 28-letnia artystka stwierdziła:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj