Tomasz Stockinger jest zły. Zamarzył sobie powrót po wielu latach do teatru, ale wszystko rozbija się przez skąpstwo potencjalnych sponsorów.
Aktor chciał wystąpić z objazdowym spektaklem komediowym „Podwójny akt” razem z Joanną Trzepiecińską, ale sponsorzy ostatnio nie kwapią się z rozdawaniem pieniędzy. "Gdziekolwiek zaczynam rozmawiać o pieniądzach, od razu wszyscy pokazują mi tabliczkę z napisem >>kryzys<<" – żali się aktor.
"Trzeba będzie przełożyć wszystko dopiero na jesień, jeśli w ogóle uda nam się zrealizować plan" – dodaje doktor Lubicz z "Klanu".
>>> Barciś wraca do "Tańca z gwiazdami"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|