Dziennik Gazeta Prawana logo

Piotr Kupicha za koncert bierze coraz więcej

18 lutego 2010, 13:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piotr Kupicha za koncert bierze coraz więcej
Inne
Życie muzyka jest ciężkie. Ale gdy zdobędzie popularność, wszystko zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Piotr Kupicha opowiada w wywiadzie dla "Faktu" o latach ciężkiej harówki, gdy niemal codziennie musiał z zespołem dawać koncerty. I nie ukrywa, że teraz grupa Feel gra już praktycznie jedynie w weekendy, ale i tak zarabia tyle samo!

Kupicha ostatnie lata spędził w trasie, z dala od domu i bliskich. Dawał 150 koncertów rocznie i to we wszystkich częściach kraju. Bywały okresy, w których swoje dzieci i żonę widywał zaledwie kilka razy w miesiącu. Dziś nie musi już się tak męczyć. Zespół Feel wypracował sobie tak silną pozycję na rynku, że może zwolnić tempo i dużo mniej koncertować. Tak jak największe gwiazdy estrady, to oni dyktują stawki i wybierają dogodne dla siebie terminy. Do końca września Feel zaplanował tylko ponad trzydzieści koncertów. Ale jak mówi Piotr Kupicha specjalnie dla czytelników "Faktu", mniejsza liczba koncertów to tak naprawdę plus dla fanów ich zespołu. Jak to możliwe?


Piotr Kupicha: Wręcz przeciwnie. W tym roku skupiamy się tylko na koncertach. Ale to prawda – nie będziemy grali ich w takiej ilości jak we wcześniejszych latach.


Teraz nie musimy już tak pędzić, nie musimy tyle pracować. Planujemy koncerty praktycznie tylko w weekendy.


To, że gramy przeważnie tylko w weekendy, nie oznacza, że zarabiamy mniej niż wcześniej. Zarabiamy tyle samo. Po prostu nasz koncert kosztuje teraz więcej. Możemy więc sobie na to pozwolić.


To już pytanie do naszego menedżera (śmiech).


To naturalna kolej rzeczy. Nie jesteśmy już początkującym zespołem. Mamy rzeszę swoich fanów, mamy renomę. Nasz zespół liczy się na polskiej scenie rockowej i jesteśmy starymi wyjadaczami, którzy świetnie grają rocka, kochają to i dają dobre show. Dlatego nasz koncert już sporo kosztuje.


Przede wszystkim jednak mamy więcej czasu dla swoich rodzin. Mam żonę i dwójkę dzieci, z którymi uwielbiam przebywać i się bawić. Koledzy z zespołu też mają swoich bliskich.


Jak sobie pomyślę, że były miesiące, w których występowaliśmy prawie codziennie, to łapię się za głowę. Teraz zastanawiamy się z chłopakami, jak daliśmy w ogóle radę!


W maju każdy z nas zabiera swoje rodziny w jakieś ciepłe miejsce. Odpoczywamy, nabieramy sił, a później wracamy do pracy.


Wakacje tylko planujemy całym zespołem. Tak jest zresztą już od trzech lat. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby każdy członek zespołu brał urlop w innym dniu, bo można powiedzieć, że jesteśmy uzależnieni od siebie.


Nie. Za każdym razem, gdy wychodzimy na scenę, dajemy z siebie wszystko. Ale niestety nawet z nas energia uciekała, kiedy mieliśmy codziennie koncerty, co z pewnością przekładało się na jakość widowiska. Dzięki temu, że gramy tylko w weekendy, mamy większy power i dajemy lepsze show niż wcześniej. A nasi fani lepiej się bawią.


Nie. Pracę nad nową płytą zaczniemy dopiero w przyszłym roku. Po wydaniu poprzedniej daliśmy sobie dwa lata wolnego.

Czytaj też: Gwiazda "M jak miłość" ma urodziny. Zgadnij które?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj