Remigiusz swoją grę rozpoczął w odcinku środowym. Bez problemu poradził sobie z dopasowaniem łacińskich sentencji, dzięki czemu wygrał eliminacje. W tym odcinku odpowiedział dobrze na dwa pytania i usłyszał gong oznaczający koniec programu. Do gry powrócił w czwartek. Szedł jak burza.

Reklama

Niewątpliwie duża wiedza i zmysł dedukcji doprowadziły zawodnika do pytania za 250 tysięcy złotych. Brzmiało ono: Kto przyrządza „Łazanki takie polskie, że nawet Beata Szydło uspokoi się”?. A. Food Emperor; B. Magda Gessler; C. Pascal Brodnicki; D. Jamie Oliver. Skubisz wskazał poprawną odpowiedź A.

Pytanie za pół miliona złotych brzmiało: W 1971 roku psycholog Philip Zimbardo przeprowadził eksperyment symulujący: A. życie rozbitków na wyspie; B. życie w więzieniu; C. przebywanie w kosmosie; D. odbijanie zakładników. Zawodnik znów wskazał właściwą odpowiedź – B.

W rezultacie w poniedziałkowym odcinku „Milionerów" Remigiusz usłyszał pytanie za milion. Co więcej - miał do dyspozycji jeszcze jedno koło ratunkowe: pytanie do publiczności.

Reklama

Pytanie za milion brzmiało: Co według Leszka Kołakowskiego jest sklepieniem domu, w którym duch ludzki mieszka? A. Rozum; B. Bóg; C. Miłość; D: Czas.

Zawodnik poprosił o pomoc publiczność. Po 34% głosujących wskazało wariant A i C, co nie pomogło Skubiszowi. W efekcie przyznał on, że skłania się ku odpowiedzi A, ale że nie jest znawcą filozofii Leszka Kołakowskiego i nie ma odpowiednich ostatecznie dużych „cojones”, to ostatecznie rezygnuje z gry i bierze czek na 500 tysięcy złotych.

Gdyby zawodnik zaznaczył A, wygrałby jedynie gwarantowane 40 tys. złotych, bowiem prawidłowa odpowiedź na to pytanie brzmi D - Czas.