Na nowego jurora muzycznego show Polsatu typowani byli między innymi Maciej Maleńczuk, Kazik Staszewski i Muniek Staszczyk. W końcu jednak stacja rozwiała wszelkie wątpliwości, pokazując zdjęcie jury w nowym składzie. Na miejscu Piotra Roguckiego zasiada Tymon Tymański.

To ciekawe, że muzyk przyjął propozycję bycia jurorem w "Must be the music", bowiem niecały rok temu, w rozmowie z dziennik.pl, o udziale w talent show mówił tak:

Nienawidzę talent show, bo dla mnie to jest po prostu upadek obyczajów i zawsze powtarzam, że moi bohaterowie pokroju Lennona, Joey Kramera czy Nicka Cave takich gówien nie musieli robić. Ja się porównuję do najlepszych, nie mówię, że jestem najlepszy, ale takie mam wzorce. Uważam więc, że jeśli mam pójść do programu, gdzie się promuje głównie jury, gdzie się młodych ludzi wiąże kontraktem na 10 lat i daje im się 2 stówy, czyli wykonuje się skurwysyństwo a’la bank, więc jeśli mam do czegoś takiego pójść i stracić twarz, to przynajmniej chcę, żeby moja rodzina poczuła, że za to mogę na przykład kupić dom. Czyli żebym mógł powiedzieć „sorry, robię gówno, ale wiem, jak na nim zarobić”. Ale na razie nie jest źle, jeszcze sobie radzę bez tego.

Czy Tymon Tymański sprawdzi się w roli jurora "Must be the music"?