Chwilę po tym, jak publiczny nadawca zdążył pochwalić się nową czołówką swojego flagowego serwisu informacyjnego, internauci wychwycili, iż produkcja jest łudząco podobna do tej, którą w latach 2008-2009 rozpoczynał się serwis informacyjny ITV News. Na portalu YouTube pojawiło się wideo, ukazujące zbieżność tych produkcji. W obydwu przypadkach widzimy animację, pokazującą lot nad miastem. W przypadku ITV jest to Londyn, w czołówce "Wiadomości" Warszawa. W pierwowzorze obraz zatrzymuje się na tarczy słynnego Big Bena, w polskiej wersji zaś na zegarze umieszczonym na szczycie Pałacu Kultury.

Reklama

Kontrowersji wokół nowej czołówki nie rozumie rzecznik Telewizji Polskiej. W przesłanym nam oświadczeniu, Jacek Rakowiecki pisze:

Oczywiście, że znaliśmy czołówkę wyprodukowaną przez ITN (Independent Television Network) podobnie jak setki innych. Inspiracji szuka się przez obserwację świata - nie inaczej. W dodatku tylko laik może nie zrozumieć, że każdy przelot kamery przez duże miasto leżące nad rzeką wygląda tak samo, nic na to nie poradzimy. Podobieństwo jest faktycznie w zegarze, ale trochę od nas niezależne. Oba zegary wyglądają podobnie i oba są rozpoznawalnymi elementami horyzontu obu miast. Mogliśmy pokazać na końcu inny budynek, ale tylko Pałac Kultury jest powszechnie rozpoznawalny w całej Polsce. Warto też pamiętać, że bardzo podobnie wyglądają wszystkie inne loty kamery na obiektami - w animacji 3D, np w czołówkach do filmów Walta Disney’a. Wielokrotnie ten chwyt stosowano już w kinie, jak np. Peter Jackson w całej trylogii tolkienowskiej i w „Hobbicie” – to, co go różni, to fakt, że kamera leci na ogół nie nad miastem, ale nad urozmaiconym krajobrazem czy polem bitwy.

Na koniec rzecznik TVP dodaje, że wszelkie insynuacje, jakoby nowa czołówka "Wiadomości" była plagiatem, uznaje za bezpodstawne:

Samochody też mają koła w zasadzie identyczne… Czy znaczy to, że ich konstruktorzy i producenci popełniają seryjnie plagiaty? Nie, po prostu pewne rozwiązania techniczne i założenia merytoryczne zawsze będą zbieżne w ostatecznym efekcie.

Telewizja Polska szumnie zapowiadała odmienioną czołówkę, nazywając ją "nowym rozdziałem w historii polskich newsów telewizyjnych".

>>>Czytaj także: Rubik już nie zagra dla "Wiadomości". Nowa czołówka z muzyką Radzimira Dębskiego

Stacja chwaliła się zarówno muzyką w wykonaniu orkiestry Radzimira Dębskiego, jak i "najnowocześniejszą technologią graficzną". W komunikacie informującym o planowanych zmianach, mogliśmy przeczytać:

Od Nowego Roku "Wiadomości" będą wyróżniać się jedną z najnowocześniejszych czołówek i tym samym wyznaczą nowe standardy także dla innych programów informacyjnych Telewizji Polskiej, a z czasem zapewne i dla innych polskich stacji tv.

Pytanie tylko, czy tak oczywiste wzorowanie się na innej produkcji, można nazwać wyznaczaniem nowych standardów?