Przypomnijmy, iż zaraz po finale, Donatan wypowiadał się na temat Conchity Wurst w dość prześmiewczym tonie:

Reklama

Conchita Kiełbasa miała moim zdaniem fajny utwór, taki w klimacie soundtracku z Jamesa Bonda. Mnie się kawałek podoba, natomiast uważam, że było wiele lepszych utworów. Jeżeli Conchita by się ogoliła i wyglądała troszkę jak Kim Kardashian to nie zajęłaby tak wysokiego miejsca, bo bardziej chodziło tutaj o ten image, który na tej Eurowizji jest istotny. Istotny również dla nas, bo my też graliśmy wizerunkiem na scenie, ale po przeciwnej stronie. Jest taki pogląd, że gdyby jedną z dziewczyn ubijających na scenie masło był Donatan to mielibyśmy szanse. Może rzeczywiście by tak było (śmiech) - wyznał w rozmowie z Plotek.pl

Na te wypowiedzi polskiego reprezentanta, zareagowało Stowarzyszenie Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizji OGAE Polska. W specjalnym oświadczeniu napisano:

Eurowizja to miejsce, w którym pochodzenie, kolor skóry, wyznanie czy orientacja seksualna nie mają żadnego znaczenia. Liczy się muzyka. Postać Conchity Wurst jest świadomą kreacją sceniczną Austriaka Thomasa Neuwirtha. Wokalista ten występuje pod ww. pseudonimem na scenie oraz w telewizyjnych programach rozrywkowych już od kilku lat. Wyrażamy również żal z powodu niektórych wypowiedzi reprezentanta Polski na 59. Konkursie Piosenki Eurowizji. W 20-letniej historii udziału Polski w Konkursie nie zdarzyło się by reprezentujący nasz kraj artysta wypowiadał się krytycznie lub niepochlebnie o jakimkolwiek innym reprezentancie.

W oświadczeniu odniesiono się także do prasowych doniesień, jakoby polska reprezentacja została pokrzywdzona przez jurorów, których niskie noty zniwelowały liczne głosy oddane przez telewidzów:

Protestujemy również przeciwko używaniu i powielaniu przez media informacji, że "Polacy zostali oszukani" i że "Polska padła ofiarą regulaminu". Regulamin Konkursu Piosenki Eurowizji jasno mówi o zasadach zgłoszenia konkursowej piosenki jak i regułach oraz przebiegu głosowania. Publikowanie takich informacji niweczy poniesiony m.in. przez Stowarzyszenie OGAE Polska trud zwiększenia zainteresowania Konkursem i pokazania jego unikalnego, prestiżowego i wielowymiarowego charakteru. Nieprawdą jest również, że Polonia głosująca na piosenkę "My Słowianie" "wysyłała SMS-y na darmo". Gdyby nie poparcie Polaków mieszkających za granicą, prawdopodobnie Cleo nie znalazłaby się w finale. Wyniki półfinałowych głosowań jasno pokazują, że polska propozycja uzyskała zdecydowanie więcej poparcia wśród głosujących poprzez televoting niż u jurorów.