W jury nowej edycji "Mam talent" ponownie zasiedli Robert Kozyra, Agnieszka Chylińska i Małgorzata Foremniak. W pierwszym odcinku show, nie zabrakło występów akrobatycznych, niebezpiecznych popisów, a także prawdziwych niespodzianek.

Reklama

Największą atrakcją, która zaskoczyła nie tylko publiczność, ale i samych jurorów były oświadczyny na scenie. Kiedy piękna Sylwia Sachajko skończyła swój seksowny taniec brzucha, na temat którego jurorzy wyrazili pochlebne opinie, na scenie, niespodziewanie pojawił się młody mężczyzna z kwiatami, który klęknął na kolano i poprosił tancerkę o rękę. Agnieszka Chylińska wzruszyła się tak bardzo, że ukradkiem wycierała łzy.

Jednym z najlepiej ocenionych uczestników był także Dawid Rajfur, dla przyjaciół Dave. Jego wykonanie utworu Kings of Lion "Use somebody" oczarowało jurorów, którzy zgotowali uczestnikowi owację na stojąco i życzyli zwycięstwa w programie.

Swoim talentem zachwycił także Marcin Kowalczyk, który w kilka sekund zapamiętał ułożenie kolorów w kostce Rubika, dzięki czemu mógł ją ułożyć z zamkniętymi oczami. Marcin pochwalił się, że ma dobrą pamięć, którą wciąż ćwiczy, a za układanie kostki z zamkniętymi oczami zdobył już tytuł mistrza świata.

W pierwszym odcinku nowej edycji show nie zabrakło także kilku kosmitów takich, jak chłopak liżący własny łokieć czy nastolatek dmuchający w wielką rurę.

Wyobraźnię męskiej części publiczności pobudziła zaś Betty Q, która jako pierwsza w polskiej edycji "Mam talent" zaprezentowała burleskę. Marcin Prokop był zachwycony rozbieranym występem, na twarzy Szymona Hołowni malowało się zaś zgorszenie. Jurorzy byli na "tak" i przepuścili tancerkę do kolejnego etapu.

Który występ pierwszego odcinka "Mam talent" podobał się Wam najbardziej?