Karol Strasburger w rozmowie z "Faktem" wyjaśnił, że sprawa teleturnieju nie jest jeszcze przesądzona.

Niestety telewizja ma problemy finansowe. Do tej pory nasz program był jednym z niewielu, który miał premierowe odcinki. Teraz to się może zmienić, choć nie jest to dla nas zaskoczeniem. Jednak wiem, że trwają poszukiwania sponsora i jest duża szansa, że premierowe odcinki jednak będą. Sprawa wyjaśni się prawdopodobnie za kilka dni. A jeśli się nie uda? Cóż, zawsze jest to przykre, ale nie jest to też wielki dramat – powiedział gospodarz programu.

Karol Strasburger prowadzi „Familiadę” już 18 lat, ale przyznaje, że ta rola wciąż sprawia mu wiele radości i na znużenie nie ma miejsca.

To dla mnie wciąż wielka frajda i przyjemność. Odcinki nie są kręcone codziennie, więc jest też czas na przerwę. Poza tym mam inne obowiązki: grę w teatrze, w filmie. Od lat spotykamy się z całą ekipą z radością, a żegnamy ze smutkiem – podsumowuje Strasburger.

>>>Czytaj także: Narko-afera z Korą. Gwiazda nie straci pracy?