Alan Andersz dwa miesiące temu uległ poważnemu wypadkowi. Młody tancerz, na jednej z imprez w warszawskim klubie wdał się w bójkę, której efektem był poważny uraz głowy. Andersz trafił do szpitala, przeszedł trepanację czaszki i aktualnie poddawany jest rekonwalescencji. Choć jego stan wciąż się poprawia, nie zanosi się na to, że będzie tak doby, by Alan mógł pojawić się na nagraniach odcinków na żywo.

Jak twierdzi tabloid, lekarze Andersza zabraniają mu przebywania w dużym hałasie oraz intensywnie oświetlonych pomieszczeniach, co wyklucza jego obecność w studio nagraniowym.

Alan raczej nie będzie mógł uczestniczyć w nagraniach programu na żywo, jury będzie pracowało w trójkę - powiedziała Super Expressowi osoba z Polsatu.

Telewizja Polsat nie wydała jeszcze żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Dotychczas Nina Terentiew dyrektor programowa stacji, zapewniała jedynie, że na Alana cały czas czeka miejsce w jury, ponieważ ona nie zamierza szukać żadnego zastępstwa.

O tym, jak będzie wyglądało jury programu "Tylko taniec. Got to dance" dowiemy się już za tydzień, kiedy to wyemitowany zostanie pierwszy odcinek na żywo.