Szymon Hołownia od pewnego czasu otwarcie deklarował, że zakończona jesienią, czwarta edycja "Mam talent" prawdopodobnie była ostatnią, w której zdecydował się wziąć udział:

Reklama

Pierwszy raz wystąpiłem w "Mam talent", bo mnie ciekawiło i nęciło. Miałem chęć na odrobinę szaleństwa. Drugi, by poprawić błędy z pierwszego. Trzeci i czwarty z rozpędu. Mój czwarty sezon jest najpewniej ostatnim – mówił kilka miesięcy temu Hołownia na łamach jednego z miesięczników.

Jednak zarówno twórcy "Mam talent", jak i widzowie programu nie wyobrażają sobie jego kolejnej odsłony bez duetu Hołownia - Prokop. Obaj panowie świetnie sprawdzili się bowiem w roli prowadzących. Widzowie uwielbiają ich poczucie humoru, zabawne teksty i błyskotliwe komentarze. Największą ich zaletą jest to, że świetnie funkcjonują w duecie i to właśnie relacja, jaką stworzyli między sobą budzi tak ogromną sympatię publiczności.

Czy Szymon odejdzie od swojego postanowienia i ponownie wystąpi u boku Marcina w kolejnej odsłonie "Mam talent"? / Aleksander Majdański / newspix.pl

Castingi do kolejnej edycji "Mam talent" ruszają już niebawem. Jak dowiedział się Fakt, kierownictwo TVN w wyrazie uznania zaoferowało Hołowni podwyżkę. Dotychczas zarabiał 10 tysięcy za odcinek. Jeśli jednak przyjmie ofertę TVN, jego konto może się teraz wzbogacać po każdym odcinku o 15 tysięcy złotych. Tylko czy Szymon da się skusić i ponownie pojawi się w programie?

>>>Czytaj także: Odmienny stan Józefowicza: Troszczy się o Nataszę jak nigdy