Już wiosną Macieja Maleńczuka będzie można zobaczyć w telenoweli "Na dobre i na złe" oraz w nowym serialu komediowym TVN-u "Reguły gry". Jednak jak podaje portal Swiatseriali.pl, gościnne występy na małym ekranie nie są próbą przebranżowienia się muzyka, a jedynie sposobem na podpromowanie jego nowej płyty.

Artysta wyznał, że w "Regułach gry" jego rola sprowadza się do wypowiedzenia jednej kwestii, jednak w szpitalu w Leśnej Górze będzie miał większe pole do sprawdzenia swojego aktorskiego talentu.

W rozmowie z portalem Swiatseriali.pl, Maleńczuk wprost wyjawił, jaki cel ma jego gościnny występ w serialu i opowiedział o postaci, w jaką wcielił się w "Na dobre i na złe":

Ma na imię Klaus i jest gwiazdą muzyki. Producenci chcą wykorzystać moje piosenki "Jestem sam" i "Gdzie są przyjaciele moi" - wychodzi na to, że gram siebie. Udzielam twarzy serialowi, żeby "wejść pod strzechy". Tak to wymyśliłem. Dostałem zapytanie od producentów i się zgodziłem. Mimo że jest trochę czekania, którego nie lubię najbardziej, bardzo podoba mi się atmosfera na planie. Jest sympatycznie. Piję herbatkę, rozmawiam i daję autografy

Czy Maciej Maleńczuk sprawdzi się w roli aktora?