Dwa tygodnie temu dziennikarka dowiedziała się, że ze względu na urlop swojego kolegi Michała Olszańskiego, z którym prowadzi wspólne wydania śniadaniowego programu, także i ona musi wziąć przymusowy urlop. "Anna powróci na wizję, kiedy Michał Olszański wróci z urlopu, a zaplanował wypoczynek do dziewiątego grudnia" -  powiedziała "Faktowi" szefowa „Pytania na Śniadanie”, Alicja Resich-Modlińska.

Z informacji gazety wynika, że Popek liczyła na to, że w tej sytuacji stacja zastąpi Olszańskiego innym dziennikarzem i przez dwa tygodnie będzie prowadziła program u boku innego prowadzącego. Tak się jednak nie stało i stacja zdecydowała, że w tym czasie Popek zastąpią inne gwiazdy śniadaniowego programu.

Dziennikarka nie była zadowolona z takiego rozwiązania, ponieważ przymusowy urlop wiąże się z mniejszą pensją – wysokość zarobków Popek uzależniona jest od ilości emisji programów z jej udziałem - wyjaśnia "Fakt".

Oprócz przymusowego urlopu, wraz ze zbliżającymi się zmianami programu, dziennikarka usłyszała od szefów, że również i ona musi przejść metamorfozę. Prowadząca ma ubierać bardziej elegancko, stosować mniej akcentów młodzieżowych. Jej zachowanie również ma ulec zmianie. Z racji tego, że Popek ma tendencję do przegadywania gości i niedopuszczania ich często do głosu, musi bardziej się kontrolować i czasami powstrzymywać od wypowiedzi - ujawnia tabloid.

>>>Tak balują Krupy. Zdjęcie z kieliszkiem