Jak donosi Super Express, Teresa Lipowska, która od 11 lat wciela się w postać Barbary Mostowiak zapragnęła sprawdzić się w innej roli. Aktorka wystąpi w sztuce "Furie" Marcina Szczygielskiego, gdzie zagra funkcjonariuszkę SB

"Nie mam czasu ani ochoty grać czegokolwiek, dlatego chciałam zagrać coś bardzo fajnego. W końcu nie myślałam, że jeszcze w tym wieku ktoś napisze coś specjalnie dla mnie. Chciałabym jeszcze zagrać rolę dramatyczną i krwistą" - mówi w rozmowie z Super Expressem aktorka.

Jednocześnie pani Teresa nie ukrywa, że cieszy się na nowe wyzwanie głównie dlatego, że będzie mogła odpocząć od postaci Barbary Mostowiak:

"Może to nie jest rola mojego życia, ale jest pełnokrwista i zupełnie inna od tego, co dotychczas grałam. Inna od Mostowiakowej, a w ostatnich dwóch odcinkach zapłakanej Mostowiakowej. Inna od ról ciepłych ciotek i mam - mówi Lipowska w rozmowie z "Super Expressem".

Choć aktorka nie powiedziała tego wprost, tabloid przypuszcza, że Lipowska, zmęczona postacią, w którą wciela się od kilkunastu lat może zechcieć odejść z serialu "M jak miłość". Czyżby śmierć Hanki zapoczątkowała lawinę odejść? A może to sygnał dla producentów, że pora zakończyć ukochany przez Polaków serial?