Tak piękne i seksowne kobiety, jak Edyta Herbuś zazwyczaj wcielają się w rolę uwodzicielek, które bez problemu owijają sobie mężczyzn wokół palca. Tymczasem serialowa Marta, z początku wydawała się bardzo pozytywną bohaterką. To ona przekonała Bożenkę, by ta nie rezygnowała ze swojej pasji, jaką jest taniec.

Teraz jednak, scenarzyści postanowili nadać postaci nieco odmiennego charakteru. Jak podaje Fakt, seksowna nauczycielka tańca, uwiedzie Miłosza, chłopka Bożenki i spędzi z nim upojną noc. Marta w tym celu posłuży się sprytną manipulacją. Kiedy Miłosz przyjedzie pod szkołę, by odwieźć Bożenkę, Marta poprosi, by równą odwiózł do domu, ponieważ jej własny samochód odmówił posłuszeństwa. Ponieważ nauczycielka mieszka dalej, Miłosz najpierw odwozi Bożenkę a następnie zostaje sam na sam z ponętną panią instruktor. Ta zaś proponuje chłopakowi wspólną kolację ze śniadaniem. Miłosz daje się skusić na propozycję Marty i spędza z nią pełną miłosnych uniesień noc.

Jak informuje Fakt, dziennikarze próbowali skontaktować się z Edytą Herbuś, by dowiedzieć się, jak czuje się w roli pozbawionej skrupułów uwodzicielki. Gwiazdka odmówiła jednak komentarza, jej menadżerka zdradziła jednak tabloidowi, że Herbuś nie chce być kojarzona ze scenami łóżkowymi, a swój udział w serialu „Klan” traktuje jako kolejne wyzwanie aktorskie.

>>>Czytaj także: Kożuchowska wypiła szampana za śmierć Hanki