Jak donosi Fakt, nastoletni wokalista i wirtuoz gitary cieszy się z wygranej, ale jednocześnie boi się o to, co będzie dalej:

"Jestem dziwnie przerażony. No, boję się!" - wyznał tabloidowi Maciej

Jednocześnie Fakt dowiedział się, że karierą Macieja chce zająć się jego ojciec.

"Nie jesteśmy muzykalną rodziną. Ale u Maćka, już jak miał 2 lata, widać było, że ma dryg. Grał na fortepianie, ale po 6 latach rzucił ten instrument na rzecz gitary. Pierwsze gitarowe chwyty pokazał mu dziadek. Każdy zwracał uwagę, że Maciek nigdy nie peszył się na scenie, nawet jak się pomylił. Potrafił to muzycznie zatuszować i nikt się nie zorientował" – chwali syna pan Jacek na łamach Faktu.
"On jest silny psychicznie. Na pewno zwiąże swoje życie z muzyką. Być może zostanę jego menedżerem" - dodaje na zakończenie dumny tato.

Sam Maciej zdaje sobie sprawę z tego, że zanim zawojuje rynek muzyczny, czeka go sporo pracy:

"Postaram się, ale nie wiem czy ogarnę to wszystko... Zresztą wcale nie czuję się jeszcze do końca usatysfakcjonowany swoją grą" - wyznaje skromnie nastoletni zwycięzca.

>>>Czytaj także: Wojna jurorów w TVN