Laureatka Oscara i Złotej Palmy reklamuje Crédit Agricole (dawniej Lukas Bank). Spot wyreżyserowany przez Małgorzatę Szumowską („33 sceny z życia”), ze zdjęciami wielokrotnie wcześniej z nią współpracującego Michała Englerta, nawiązuje do motywu znanego z filmu „Amelia” Jeana-Pierre’a Jeuneta. Binoche zdradza, co lubi: czekoladę, miny zwycięzców, szczerość, odwiedzanie znajomych na świecie. Nie lubi: finansowego języka, nieuczciwości, małego druku i banków, które opowiadają bajki. Przy każdej z tych rzeczy widzimy króciutką scenkę, wizualnie też nawiązującą do „Amelii” – podobna kolorystyka i elementy scenografii, na przykład krasnale. Juliette nieustannie czaruje swoim uśmiechem.

Na koniec, niestety – jak to w niemal każdej polskiej reklamie z zagranicznym aktorem – mówi w naszym ojczystym języku. Nigdy nie zrozumiem, po co autorzy reklam uparcie każą obcokrajowcom łamać sobie język na polskich słowach. Musieli to robić Antonio Banderas, Danny DeVito i Gerard Depardieu.

Mimo to Binoche świetnie sprawdziła się w tej kampanii. To zresztą nie pierwszy i na pewno nie ostatni dobry spot z francuską aktorką. Wcześniej mogliśmy ją zobaczyć chociażby w zagranicznych reklamach Lancôme Poźme (tu nawet śpiewa) i Ferrero Rocher. Oby więcej takich aktorek pojawiało się w polskich spotach i oby nie musiały już mówić po polsku.

http://youtu.be/U7NVWRaNHwY