Najważniejsze nagrody telewizyjne podzielają los swoich muzycznych odpowiedników – Fryderyków. Od kilku lat tracą na znaczeniu, stając się imprezą wyłącznie branżową. Rozdawane od 1985 roku Wiktory w tym roku miały zostać przyznane w marcu, później na przełomie maja i czerwca. W końcu ceremonii doczekaliśmy się w ostatni poniedziałek. TVN pokaże półgodzinną relację z uroczystości. Nie wiem, czy stacja znała wcześniej wyniki, ale faktem jest, że najwięcej statuetek dostali pracownicy właśnie TVN-u. Podczas gali, którą poprowadził Marcin Prokop, przyznano 10 Wiktorów, dwa Superwiktory i jednego Superwiktora Specjalnego.

Politykiem roku 2010 został prezydent Bronisław Komorowski, który osobiście odebrał statuetkę. Nagrody za całokształt (Superwiktory) otrzymali Adam Michnik i Krzysztof Penderecki. Superwiktor Specjalny (jak jeszcze można nazwą podnieść rangę nagrody?) przypadł Czesławowi Langowi, a Wiktor Publiczności Szymonowi Hołowni. Magda Gessler odebrała nagrodę

w kategorii odkrycie telewizyjne. Prezenterką roku została Dorota Wellman, pokonując m.in. Macieja Kurzajewskiego. Tytuł sportowca roku słusznie przypadł Justynie Kowalczyk. Z kolei dlaczego nagrodę dla gwiazdy piosenki i estrady otrzymali Andrzej Piaseczny i Seweryn Krajewski? Czy rzeczywiście w minionym roku byli najjaśniejszymi punktami na scenie? Zastanawianie się nad tym, dlaczego poszczególne nagrody zostały przyznane tym, a nie innym gwiazdom telewizji, nie ma większego sensu, bo przecież laureaci przyznają je sobie sami. Dlatego na niespodzianki przy podziale statuetek nie ma co liczyć. Duże ciekawiej bywa podczas samej ceremonii. Wystarczy wspomnieć występ Macieja Stuhra, który w 2003 roku tłumaczył wypowiedzi uhonorowanego Wiktorem Garou. Czy podobnie udało się rozładować sztywną imprezę Prokopowi, można będzie się przekonać w niedzielę.

WIKTORY | TVN | niedziela, godz. 13.00