Paulina Młynarska udzieliła wywiadu "Faktowi". Oto jego fragment:

FAKT: Widziałam fragmenty nowego „Miasta kobiet”, tematy są ostre. Czy dla pani jako dziennikarki to krępujące rozmawiać o penisach, pozycjach seksualnych? 

Paulina Młynarska: To mogłoby być bardzo krępujące, ale nie jest dlatego, że my nie rozmawiamy tylko o długości penisa, czy o piersiach, które bardzo zmieniły się po urodzeniu dziecka. Tak naprawdę rozmawiamy o czymś dużo głębszym. Rozmawiamy o tym, że ktoś z powodu fizycznego defektu ma schrzanione życie. Więc to nie jest tak, że my gonimy za sensacją tylko po to żeby zwrócić na siebie uwagę. 

Ale jednak w naszym kraju wypowiadanie słowa penis, nie należy do oczywistych, ludzie się go boją, wstydzą... 

– Szkoda że tak jest. Niestety badania pokazują, że Polacy nie rozmawiają o seksie i z tego rodzi się potem mnóstwo problemów. Ale my z Dorotą Wellman jesteśmy na tyle dorosłe, żeby nie powiedzieć dojrzałe, mamy duże dzieci, swoje przeszłyśmy, jadłyśmy chleb z niejednego pieca, że możemy sobie pozwolić i jako dziennikarki i jako kobiety, na to by z dystansem poruszać te bardzo krępujące tematy. Wiąże się to z przełamywaniem oporów ludzi, przełamywaniem tabu. Obie znane jesteśmy z tego, że potrafimy otwarcie rozmawiać na każdy temat. Dlatego myślę, że ten duet się sprawdzi i fajnie zafunkcjonuje.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Kora uczy się latać"