Występuje pani w "Tańcu z Gwiazdami". W przeszłości tańczyła pani w zespole ludowym. Ułatwia to start w takim programie?

Katarzyna Pakosińska: Taniec towarzyski i taniec folklorystyczny to dwie różne historie. Wydawało mi się, że moje doświadczenie, choć trochę pomoże mi w wyjściu na parkiet. Okazuje się jednak, że muszę wszystko zaczynać od nowa. Ustawienie ciała, kroki, to wszystko wygląda zupełnie inaczej... Mam jednak nadzieję, że ze świetnym trenerem u boku, nauczę się tej cudnej sztuki.

Czy czuje pani zmęczenie treningach?

Trudno jest mnie zmęczyć, bo jestem osobą dość aktywną. Ale po paru godzinach treningu ze Stefano, pot się leje ze mnie strużkami. Mój partner jest naprawdę bardzo wymagający.

Może pani liczyć na jego wsparcie?

Oczywiście. Znalazł już nawet sposób, jak ustawić mnie do pionu. Do tej pory żaden mężczyzna nie znalazł tak szybko kluczyków do mnie. Są chwile, gdy myślę, że nie dam rady, przychodzi krótki moment wycofania, ale wtedy słyszę "Pakosette walcz" i ruszam znów do przodu.

Jaką Kasię zobaczymy na parkiecie?

Taniec pozwala mi wydobyć takie rzeczy, których nie mogłam pokazać w kabarecie. Jak dotąd nikt nie oczekiwał ode mnie drapieżności czy erotyzmu, więc mam nadzieję, że dla osób, które obserwują moją pracę, patrzą na mnie z boku, będzie to coś nowego.

Czymś zupełnie nowym, jest także program dla TVN Style, nad którym pani pracuje. Możemy poznać szczegóły?


Napisałam autorski projekt: wszystko czego chciałybyśmy się dowiedzieć od mężczyzn, ale wstydzimy się zapytać. Nie będzie to z pewnością kabaretowa historia. Udało mi się już nagrać odcinek pilotażowy i zobaczymy, jakie będą dalsze losy tego pomysłu. Na razie trwają konsultacje i sama za siebie trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze poszło. Projekt jest naprawdę bardzo fajny. Goście, którzy będą zapraszani, to stuprocentowi mężczyźni.

Kto jest bohaterem pilotażowego odcinka?

Tomek Kot. Jako pierwszy powiedział "tak Pakosiu, z tobą bardzo chętnie" i udało nam się porozmawiać naprawdę intymnie.

Jak skłonić mężczyznę do takich zwierzeń?

Staram się nie tworzyć sztucznego dystansu - sama jestem bardzo otwarta wobec moich rozmówców. Nie tylko ich słucham, ale prowadzę dialog. Żeby ośmielić swojego gościa, niejednokrotnie sama decyduję się na szczere zwierzenia. Czasami po takim programie zastanawiam się nawet, czy nie za dużo powiedziałam o sobie.

Dlaczego akurat talk show?

Po studiach zajmowałam się dziennikarstwem. W tym kierunku miałam wędrować, ale kabaret trochę tę drogę zmienił. Moja praca polega właśnie na tym, że spotykam się z ludźmi i rozmawiam z nimi...Przez 15 lat byłam na scenie kabaretowej. Jest to forma, którą uwielbiam, ale czas żeby pokazać i rozwinąć też inne zainteresowania. Jestem niespokojnym duchem, wciąż szukam czegoś nowego i cały czas chcę się rozwijać. Przyszedł właśnie czas na kolejny etap w moim życiu.

Katarzyna Pakosińska jest aktorką kabaretową. To najbardziej rozpoznawalny "śmiech" Polski. Przez 15 lat występowała z "Kabaretem Moralnego Niepokoju". Z wykształcenia jest polonistką.