Jak donosi "Fakt":

- Sytuacja jest nerwowa i – jak donoszą informatorzy – Gąs nie tylko nie dostanie podwyżki, ale wręcz zgodził się na mniejsze zarobki!

Do tej pory Gąsowski dostawał 10 000 złotych za prowadzenie jednego odcinka show. Jak twierdzą źródła tabloidu, jakiś czas temu aktor zakomunikował, że chciałby dostawać 15 000. Ostatecznie jednak zaproponowano mu, że według nowej umowy miałby dostawać za odcinek... 7 000 zł. Informator "Faktu" twierdzi, że pan Piotr przystał na takie rozwiązanie.

W ubiegłym tygodniu "Fakt" pisał o zmianach w szeregach jury i prowadzących program TVN-u. Posadę straciła Katarzyna Skrzynecka , niepewny jest los Piotra Galińskiego oraz innych jurorów.

Być może dlatego właśnie Gąsowski bez słowa sprzeciwu zgodził się na obniżkę. 


Ale 7 000 to też niemała kwota. Za wszystkie odcinki nowej edycji show może dostać blisko 90 000 zł.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Doda zabija na koncercie dla dzieci"