Film "Dita von Teese, artystka burleskowa" wypełniają fragmenty rozmowy z gwiazdą oraz zdjęcia z jej występów. Wystarczy zobaczyć jeden pokaz, żeby przekonać się do burleski. To zachwycające, pełne niedopowiedzeń, ociekające erotyką spektakle. Pokazy przygotowywane przez Ditę potrafią kosztować kilkaset tysięcy dolarów. Von Teese zamawia szyte na miarę stroje oraz konkretne rekwizyty, jak ogromny kieliszek do martini, w którym w kulminacyjnym momencie numeru pływa. Poza tym nigdy nie rozbiera się do naga.

Reklama

Ditę od dziecka fascynowała burleskowa moda. Od swojej mamy przejęła miłość do Hollywood sprzed lat oraz dziewczyn pin-up. Dita jako dziecko uczyła się baletu. Kiedy dorosła, została striptizerką, ale na krótko, bo nie chciała tylko pokazywać ciała, ale robić przy tym show. W 1999 roku po raz pierwszy pojawiła się na okładce "Playboya”. Od tamtego czasu jeździ po świecie, pokazując swoje numery. Występowała m.in. w paryskim kabarecie Crazy Horse. Gra również w filmach, pisze książki o burlesce i bierze udział w pokazach mody. W mediach zaistniała również dzięki ślubowi z Marylinem Mansonem.

W dokumencie Dita opowiada o swoich początkach, kosztach przygotowań najbardziej efektownych numerów i problemach cenzorskich, z jakimi spotyka się w różnych częściach świata. I nawet podczas wywiadu wygląda jak hollywoodzka gwiazda z lat 40. Jest nienachalnie seksowną, pewną siebie kobietą, która kocha scenę.

Dita von Teese, artystka burleskowa | Planete | piątek, godz. 22.50