Jak donosi "Fakt":

Reklama

- Dogrywka półfinału, w niej Michał Szpak i Małgorzata Stankiewicz. Zadecyduje głos jurorów. Wojewódzki wskazuje na Szpaka, po chwili Mozil – choć Stankiewicz jest w programie jego podopieczną – również wskazuje na młodego wokalistę.

Sablewska nie jest w stanie nic już zmienić. Widać jednak, że jest wściekła, iż nie dopuszczono jej do głosu. Kilkadziesiąt minut wcześniej wściekły był Wojewódzki, który po niewinnej uwadze Mai dostał ataku furii. Zwykle cyniczny i opanowany, po raz pierwszy w historii swych telewizyjnych występów niemal traci nad sobą kontrolę...


– Nikt się tego nie spodziewał, bo oni na początku mieli dla siebie sporo szacunku i chyba nawet się lubili – mówi nam osoba związana z programem. – Ale złe emocje między Kubą i Majką narastały z każdym odcinkiem. On był mocno zdziwiony tym, że choć zwykle udaje mu się dominować nad współpracownikami, to ona nie chce się podporządkować i robi swoje show – dodaje.


Inny informator mówi z kolei: – Majka w finale zrobi piekło. Ona będzie tylko czekała na moment, żeby powiedzieć, co myśli o Kubie. I teraz jeszcze podpadł jej Czesiek, bo nie spodziewała się po nim, że tak ostentacyjnie wyrzuci z programu panią Małgosię...

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Kaczyńska jak księżniczka"