Oprah Winfrey Network rozpoczął działalność w styczniu tego roku, zaś ostatni "Oprah Show" na antenie CBS zostanie wyemitowany 25 maja. W ramach pożegnalnej fety, która trwa już od kilku miesięcy, gospodyni programu mnoży atrakcje: a to zabierze widzów na wycieczkę do Australii, a to zaprosi na swoją kanapę prezydencką parę, Michelle i Baracka Obamów, by ci mogli opowiedzieć o wychowywaniu córek i kłopotach z robieniem prania w Białym Domu. Tak, tak, czarnoskórej telewizyjnej imperatorowej nikt nie odmawia, a już na pewno nie Obama, który dobrze wie, że zwycięstwo w wyborach zawdzięcza w dużym stopniu poparciu, jakiego udzieliła mu Oprah. Zdaniem wielu publicystów – to najbardziej wpływowa kobieta na świecie.

Książki, które poleca, stają się bestsellerami, podobnie jak ubrania, kosmetyki i inne produkty z dorocznie ogłaszanej listy "Oprah’s Favourite Things". Mówi się nawet o efekcie Oprah – zdanie wyrażone przez czarnoskórą gwiazdę w jej programie przekłada się bezpośrednio na wzrost lub spadek słupków sprzedaży. Boleśnie przekonali się o tym hodowcy bydła z Teksasu podczas choroby szalonych krów w 1996 roku. Kiedy Oprah powiedziała na antenie, że nie zje już nigdy więcej hamburgera, ceny skupu żywca spadły na tyle drastycznie, że farmerzy pozwali Oprah do sądu. Oczywiście sprawę przegrali, zaś Czarna Mamba z sądu wyszła z nową bronią u boku – naukowcem Philem McGrawem, którego wynajęła jako sądowego eksperta i który stał się wkrótce stałym gościem jej programu, znów podnosząc jego popularność. Dr Phil doczekał się zresztą własnego show – oto kolejny przejaw efektu Oprah.

Kim jest kobieta, która wszystko, czego się tknie, przemienia w złoto? Urodziła się w małym miasteczku o swojskiej nazwie Kosciusko z nastoletniej, samotnej matki. Jeśli wierzyć jej opowieściom, dzieciństwo miała koszmarne: bieda, molestowanie, nastoletnia ciąża i śmierć dziecka. Jednak mimo fatalnego startu ambitna dziewczyna postawiła na naukę, a wygrawszy w wieku 17 lat lokalny konkurs piękności, załapała się na staż do radia – odtąd media stały się jej domem i rodziną.


W 1984 roku zaoferowano jej prowadzenie porannego programu w lokalnej stacji. Po kilku miesiącach wyniki oglądalności jej półgodzinnego show dorównały najpopularniejszemu w Ameryce "Phil Donahue Show". Dwa lata później "Oprah Show" przebił dwukrotnie liczbę widzów Donahue i doczekał się ogólnokrajowej emisji.

Skąd bierze się ta niezwykła popularność jej programu? Oprah nigdy nie kryje emocji, zawsze jest gotowa podzielić się swoimi osobistymi przeżyciami, nie boi się żadnego tabu. Alkoholizm, molestowanie, orientacja seksualna, kłopoty z utrzymaniem wagi, rozwody i porażki – gospodyni i jej goście celebryci chętnie odkrywają wszystkie karty. Krytycy zarzucają "Oprah Show" miałkość i tandetę, ekshibicjonizm i manipulowanie emocjami widzów.

Coś jest na rzeczy: Oprah na pewno nie jest królową dobrego smaku, o czym łatwo się przekonać, przeglądając ofertę jej nowego kanału. Zobaczymy dokumentalny serial o córce Cher i Sonny’ego Bono, która obecnie jest w trakcie procesu zmiany płci ("Becoming Chaz"), możemy też towarzyszyć piosenkarce Shanii Twain w jej "duchowej podróży" po Stanach w celu pozbierania się po bolesnym rozwodzie ("Why not? With Shania Twain") lub księżnej Sarze Fergusson w „emocjonalnej walce o odbudowę życia” ("Finding Sarah"). Jednym słowem mamy to samo co w programie Oprah: celebrytów i publiczne pranie brudów, tylko w skali makro tym razem.

Publicyści ukuli nawet termin "oprahfication", którym określa się wyznania u Oprah traktowane przez sławnych i bogatych jako rodzaj terapii. To na jej kanapie Whitney Houston opowiadała o uzależnieniu od narkotyków i domowej przemocy, której była ofiarą w małżeństwie z Bobbym Brownem, Ellen DeGeneres powiedziała, że jest lesbijką, a Tom Cruise skakał i wykrzykiwał słowa miłości pod adresem Katie Holmes. To ostatnie akurat zostało uznane za piarowy gest, a nie szczere wyznanie. Do odkrywania osobistych sekretów zachęca sama Oprah, która nie szczędzi widzom informacji na temat swojej walki z kilogramami czy relacji z kolejnymi mężczyznami. Znana jest też z tego, że chętnie płacze ze swoimi gośćmi.

Jednak liczba osób, które twierdzą, że dzięki Oprah poprawiło się ich życie i samopoczucie, jest znacznie większa niż grono krytyków. Barack Obama podczas wizyty w show 2 maja mówił: "Zmieniłaś ten kraj w niewyobrażalny sposób". Mocne słowa z ust prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ale przynajmniej wiemy, kto naprawdę rządzi imperium.