Głównym bohaterem produkowanego przez HBO serialu jest Jonathan Ames (Jason Schwartzman) – młody pisarz w kryzysie pisania drugiej powieści po udanym debiucie. Świeżo porzucony przez dziewczynę, która bardzo nie znosiła jego rytualnego jointa i dwóch kieliszków białego wina do kolacji, pod wpływem powyższych daje na popularnym w Stanach portalu internetowym ogłoszenie – reklamuje się jako prywatny detektyw bez licencji. Odzyskawszy trzeźwy kontakt z rzeczywistością, Jonathan naturalnie zapomina o desperackim ogłoszeniu. Okazuje się jednak, że jego usługi detektywistyczne cieszą się sporym zainteresowaniem.
Reklama
Każdy z dwudziestoparominutowych odcinków opowiada o jednej sprawie prowadzonej przez upalonego Marlowa, zahaczając o jego osobiste problemy i życie jego dwóch kumpli: Raya Huestona (Zach Galifianakis) – rysownika komiksów, cierpiącego z powodu chronicznego braku kasy i ekologicznych pomysłów swojej dziewczyny, oraz George’a Christophera (Ted Dansen), wydawcy stylowego magazynu z siedzibą na Manhattanie, który całą swoją energię ładuje w to, by po 50. wciąż udawać nastolatka.
Dla wszystkich miłośników Wielkiego Jabłka: akcja serialu ma miejsce na nowojorskim Brooklynie, w okolicach Prospect Park, a samo miasto jest w fabule bohaterem. "Podejrzewam, że autor scenariusza, nazywający się tak samo jak jego główny bohater – Jonathann Ames, najpierw wybiera miejsce, w którym będzie działa się akcja, a dopiero potem decyduje, jakie przygody zagnają bohaterów w te okolice. To wielki admirator Brooklynu" – mówi Schwartzman, który choć sam jest z Los Angeles, po nakręceniu dwóch sezonów uważa się za speca od Nowego Jorku, mógłby być świetnym przewodnikiem po tym mieście.



"Łatwo jest grać nowojorczyka – śmieje się Schwartzman – wystarczy mieć wadę wzroku i ciemne włosy". Schwartzman, który poznał Amesa, próbując go namówić do realizacji innego projektu – ekranizacji swojej powieści "Wake Up, Sir". Ostatecznie znajomość zaowocowała „Znudzonym na śmierć”. "Najbardziej uwielbiam w tym serialu powracające pytania: co my właściwie robimy, co nasi bohaterowie właściwie robią, co to wszystko znaczy? – mówi Schwartzman. – Zupełna konfuzja. Druga rzecz to sposób, w jaki jest napisany. Kiedy dostaję scenariusz Jonathana, czuję się jak w dobrej restauracji, w której czytając menu, zaczynasz się ślinić. Nie możesz się doczekać, kiedy to zagrasz". Wtóruje mu Ted Danson: "Ames wymyśla dla swoich bohaterów przygody tak dziwaczne, że w życiu bym sobie ich nie wyobraził. W dodatku o żałosnych luzerach opowiada tak, że nie dość, że wierzymy w jego historie, to jeszcze uwielbiamy tych gości. Sprzeczności – za nie kocham Jonathana i ten serial".
W drugim sezonie dowiadujemy się, że druga powieść Jonathana została odrzucona przez wydawnictwo, więc poza pracą detektywa pozostają mu gazetowe chałtury i prowadzenie kursu pisarskiego. Z kolei George rzuca pracę w gazecie, której gwałtowny zwrot prawicowy nie zgadza się z jego liberalnym podejściem do świata. Za to Rayowi znacznie lepiej zaczyna iść kariera rysownika.
Tych, którzy znają pierwszy sezon, zachęcić powinno, że w dwójce będzie jeszcze bardziej absurdalnie i pieprznie. Dla fanów talentu Amesa – pojawia się on w kilkuminutowym epizodzie, i można go podziwiać sauté, nie licząc jarmułki i skarpetek.
"Jak zareklamowałbym drugi sezon? – mówi Schwartzman. – Jest odcinek, który prawie w całości gram w skórzanym stroju sado-maso. Kiedy go włożyłem, wydałem się sobie męski i przystojny. Nosiłem go z dumą – jak strój na motocykl czy inny gadżet maczo. Kiedy zobaczyłem samego siebie na ekranie, odkryłem, że wyglądam jak skórzana żaba. Może chcecie to zobaczyć".
ZNUDZONY NA ŚMIERĆ 2 | HBO | piątek 4 .03 | godz. 22.30