Dębska, która dała się dotąd poznać dzięki kilku udanym dokumentom, studiowała w Pradze, na FAMU. I ten czeski ślad w jej filmie widać. Nie tylko w osobie gwiazdy znad Wełtawy, Anny Geislerovej w jednej z głównych ról, ale przede wszystkim w ogarnianiu uświęconych stereotypów ciepłym, wyrozumiałym spojrzeniem. Oraz w niespiesznym, podporządkowanym logice akcji odsłanianiu problemów – zamiast wywalania zgranych kart od razu na stół. Owszem, jest w tym filmie wiele klisz – i narracyjnych, i charakterologicznych, i środowiskowych – ale Dębska potrafi poddać schematy odświeżającej rewitalizacji.

Głównym bohaterem jest tu lekarz psychiatra (rewelacyjny Paweł Królikowski). Rozwiedziony, ma nową partnerkę, pracuje w szpitalu. Jego pacjentami są ludzie dotknięci psychozami, fobiami, w różnym stopniu oderwani od rzeczywistości, ale też uzależnieni od narkotyków. On jest fachowy, pełen empatii. Dopiero z czasem okazuje się, że sam zmaga się z uzależnieniem. Wielokrotnie sam z sobą przegrywał, ale zawsze jakoś się podnosił. Dębska opowiada właśnie historię jego kolejnego wzlotu i upadku. Nie popadając ani w mityzację, ani w zbytnią dramatyzację, ani w sentymentalizm, ani nie fundując po drodze przegiętych fabularnych wolt.

Znakomite, klimatyczne są sceny z psychiatryka z całą galerią ekscentrycznych figur. A to prowokująca doktora erotycznie seksoholiczka, a to starszy gość z wielce oryginalnym poglądem na świat. W tle jako pacjent przemazuje się też bez słowa Maciek Maleńczuk i wygląda bardzo na miejscu.

HEL | reżyseria: Kinga Dębska | Canal+ | wtorek, godz. 21.00