Chodzi o "Odwróconych" i "Naznaczonego". Pierwsza produkcja z Arturem Żmijewskim i Robertem Więckiewiczem w rolach głównych powstała na bazie prawdziwych  wydarzeń. Główni bohaterowie, to członkowie prószkowskiej mafii i ścigający ich policjant. Serial w Polsce odniósł umiarkowany sukces, oglądało go średnio 2,6 mln widzów. Został natomiast nominowany do prestiżowej nagrody na festiwalu  Rose D'or.

Nominację dostał też serial z Piotrem Adamczykiem w roli głównej, czyli "Naznaczony". To jedna z najdroższych serialowych produkcji stacji. TVN reklamowała go jako hit i fabularny eksperyment, jakiego jeszcze w polskiej telewizji nie było. W obsadzie znalazła się plejada polskich aktorów. Ale ani wielki budżet, ani rozbuchana promocja, ani wielkie nazwiska, nie przyciągnęły widowni. Serial oglądało średnio 2 mln widzów. 

Kiedy oba seriale obejrzą Duńczycy? Nie wiadomo. Stacja nie zdradza też ile duńska stacja zapłaciła im za prawa do emisji.

To nie pierwsze polskie seriale, które trafiły za granicę. Pierwszy spektakularny zagraniczny sukces odniosła telenowela "M jak miłość", której własną wersję wyprodukowali Rosjanie.