Tacy jak wy zawsze rymują tak samo. Nie jesteśmy ulepieni z tej samej gliny, więc się nie kompromitujcie – na początku ostatniego, ósmego albumu Cypress Hill "Rise Up" rymuje swoim charakterystycznym wrednym głosem B-Real. Przechwałki to w hip-hopie nic nowego, z tym że akurat panowie z Los Angeles mają do nich wyjątkowe prawo. Sprzedali blisko 20 milionów płyt, zostali pierwszą grupą w historii rap, która miała w tym samym czasie dwa albumy w top 10 Billboardu i grali na Woodstock Festival 1994 i Lollapaloozie.
Reklama
Canal+ zaprasza na ich występ na francuskim festiwalu Eurockeennes na półwyspie Malsaucy w pobliżu Belfort w 2009 roku. B-Real, DJ Muggs, Eric Bobo i Sen Dog zagrali tam swoje największe przeboje w stylu "Another Body Drops", "Hand On the Pump", "Latin Lingo", "Insane In the Brain", "Rock Superstar" i oczywiście manifest na rzecz marihuany "I Want To Get Hight".



Na scenie królują rapujący B-Real i Sen Dog, ale nie brakuje też prawdziwej perkusji. Kalifornijscy Latynosi pokazują, że pomimo 22 lat na scenie wciąż dobrze się bawią, a ich stare hity nie straciły smaku surowego, obarczonego gitarowymi riffami hip-hopu. Kiedy zaczynaliśmy, czuliśmy ducha wspólnoty – raperów kręciło współzawodnictwo, a robienie muzyki było najważniejsze. Dziś każdy raper odmienia przez wszystkie przypadki słowo "ja" – mówił "Kulturze" Sen Dog. W Belfort razem z resztą załogi pokazał, że dla nich przede wszystkim liczy się muzyka i zabawa.
- Nasza brygada z Cypress Hill wpadła by tu zamieszać - żartuje ze sceny Sen Dog. I patrząc na publikę rockowego przecież festiwalu, widać, że latynoscy hip-hopowcy nie rzucają słów na wiatr.
CYPRES HILL NA FESTIWALU W BELFORT | CANAL + | piątek, 5.11, godz. 16.45