"Komisja Morderstw" to dwunastoodcinkowa produkcja, opowiadająca o pracy policjantów z Wydziału Spraw Niewyjaśnionych. W każdym odcinku pojawia się nowa zagadka kryminalna z przeszłości, łącząca się ze współczesnymi sprawami. Całość zaś wiążą ze sobą nieoczywiste relacje pomiędzy bohaterami oraz tajemnica, jaką skrywa grana przez Krzysztofa Pieczyńskiego postać Macieja Stasińskiego. Oprócz niego w serialu występują między innymi Małgorzata Buczkowska, Paweł Małaszyński i Marcel Sabat.

O serialu "Komisja Morderstw" porozmawialiśmy z Krzysztofem Pieczyńskim:

Anna Sobańda: Jakie były pana odczucia, kiedy dostał pan do ręki scenariusz „Komisji Morderstw”?

Krzysztof Pieczyński: Bardzo podobało mi się to, że to nie jest obcy format, tylko nasza własna inspiracja i nasze własne historie. Fabuła momentami jest dość zagmatwana i trzeba było kilka razy przeczytać scenariusz, żeby wszystko powiązać i ułożyć sobie w głowie, ale mnie się to podobało. Musimy jednak przyjąć, że jest to dość trudny serial.

W jaką postać się pan wciela?

Mój bohater Maciej Stasiński pracuje w policyjnej komórce do zadań specjalnych, zajmującej się zagadkami z przeszłości. Jego ciekawy rys polega na tym, że był w miejscach, gdzie toczyły się wojny, czyli w Gruzji i Bośni. To ma wpływ zarówno na to, kim jest i na całą fabułę serialu.

Serial dość mocno osadzony jest w historii Polski. Do zagadek z jakich okresów sięga tytułowa Komisja Morderstw?

Nie ma jednego, wybranego okresu, tajemnicze dotyczą różnych etapów z przeszłości Polski.

Czy pan na co dzień interesuje się historią?

Nie w perspektywie IPNowskiej. W takich aspektach w historię się nie zagłębiam, ale w paru innych owszem.

W jakich konkretnie?

Poświęciłem sporo czasu, żeby poznać prawdziwą historię Kościoła Katolickiego, całkowicie inną od tej, jaką znają katolicy.

Zdjęcia do serialu były kręcone na Dolnym Śląsku. Czy ma pan jakieś związki z tym regionem?

Robiłem filmy i Teatry Telewizji we Wrocławiu, więc bywałem tam gościnnie. Nigdy jednak nie jeździłem po tym regionie tak intensywnie, jak w trakcie prac nad serialem „Komisja Morderstw”.

Które miejsce na Dolnym Śląsku zrobiło na panu największe wrażenie?

Zdecydowanie największe wrażenie zrobił na mnie Zamek w Kliczkowie, w którym nocowaliśmy.

Premiera serialu "Komisja Morderstw" 30 sierpnia o godzinie 21.30 na antenie TVP1.