Jury Prix Italia - najstarszego festiwalu produkcji telewizyjnej, nagrodziło polską realizację, a konkretnie jego czwarty odcinek, za pokazanie nie tylko wstrząsającego studium samotności uzależnionego muzyka ulicznego i jego autodestrukcyjnej relacji z matką, ale też wspaniałą pracą artystyczną na najwyższym, profesjonalnym poziomie.

Reklama

Nagradzany również w tym roku, w Chicago i Monte Carlo serial został zrealizowany przez TVP2 we współpracy z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej oraz Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich. Opowiada on o grupie osób pracujących w ośrodku pomocy społecznej i ich podopiecznych - ludzi, którym los poplątał życiowe drogi. Pracownicy socjalni stają się swoistymi "aniołami stróżami", chcącymi i potrafiącymi pomóc. To ostatni sprawiedliwi, niewahający się wyciągnąć pomocnej dłoni. Pozostają oni wrażliwi na los innych, potrzebujących, samotnych i porzuconych. Nie są przy tym pozbawieni wad oraz słabości czy własnych problemów.

Nagroda ta pokazuje, że naprawdę można inaczej pokazywać seriale, inaczej je komponować. Mało tego, to się opłaca, o czym świadczy chociażby liczba oglądających przy tak trudnym temacie. Nie byłoby to możliwe gdyby nie TVP2 i jej dyrektor Jerzy Kapuściński. To on dziś wyznacza serialowe standardy. Ryzykuje, ponieważ tak trzeba. Dał nam swobodę twórczą i za to jesteśmy mu wdzięczni - mówi producent serialu, Marcin Kurek z MediaBrigade.

W obsadzie wyreżyserowanego przez Magdalenę Łazarkiewcz ("Ostatni dzwonek") serialu znaleźli się znakomici i popularni aktorzy, w tym grający główną rolę Marcin Dorociński, który stworzył niezapomniane kreacje chociażby w "Rewersie" Borysa Lankosza czy ostatnio "Róży" Wojciecha Smarzowskiego i "Lęku wysokości" Bartka Konopki. W "Głębokiej wodzie" aktorowi partnerują między innymi: Katarzyna Maciąg, Rafał Maćkowiak, Małgorzata Buczkowska, Gabriela Muskała i Agnieszka Podsiadlik.

Pod koniec października ruszą zdjęcia do kolejnego sezonu serialu. Tymczasem odcinki z pierwszej serii zostaną pokazane jeszcze na kolejnych, istotnych dla branży imprezach, w tym Roma Fiction Fest czy odbywającym się w Berlinie Prix Europe.

Reklama

To dla nas niepowtarzalna szansa i okazja, aby serial nie tylko został zauważony w Europie, ale kto wie, może uda się też sprzedać jego format. Nagroda Prix Europa na pewno mogłaby to przybliżyć - podsumowuje Kurek.

Na zakończonym właśnie festiwalu, który rozpoczął się 16 września w Turynie, serial konkurował z szesnastoma innymi produkcjami największych telewizji z całego świata, m.in. z BBC - "Sherlock", SVT (Szwecja) - "The Bridge", TVE (Hiszpania) - "Red Eagle", RTVS (Słowacja) - "Examination", RTP (Portugalia) - "Blood of My Blood", NRK (Norwegia) - "The Conqueror", KBS (Korea Płd.) - "The Princess' Man", NHK (Japonia) - "Cloud Above the Slope", RTE (Irlandia) - "Love/Hate" i FR2 (Francja) - "Spin".