To nie pierwszy raz, kiedy Anna Lewandowska pokazała, jak dopinguje męża z trybun stadionu w Barcelonie. Jak zwykle perfekcyjnie wystylizowana Ania również wczoraj zasiadła na kibicowskim krzesełku, aby śledzić mecz z udziałem i jej męża i wspierać ukochanego.

Reklama

Na zdjęciu, które zamieściła na Instagramie, aby udokumentować ten fakt, fani zwrócili uwagę na dwa szczegóły. Część z nich była zadziwiona tym, że w ręku trenerki znalazł się kartonik z popcornem - nie dowierzano, że Ania je tak niezdrową przekąskę.

Drugi drobiazg, który negatywnie skomentowano, to symbol, jaki pokazuje Ania Lewandowska. Jej dłoń jest ułożona w mano cornuta (wł. dłoń rogata), inaczej nazywany też corna (rogi).

Jak czytamy w Wikipedii, gest wywodzący się z obszaru basenu Morza Śródziemnego. W krajach anglosaskich nazywany horns (rogi) lub devil horns (diabelskie rogi). Gest wykonuje się dłonią, prostując palec wskazujący i mały, przy równocześnie zwiniętych palcach środkowym i serdecznym oraz kciuku. Zwykle rogi pokazuje się wnętrzem dłoni ku odbiorcy. W pogaństwie utożsamiany z Rogatym Bogiem. Jest symbolem siły, ochrony i błogosławieństwa. Wśród niektórych chrześcijan gest ten jest uznawany za obraźliwy (jako odwołanie do diabła). Ponadto kojarzony on jest ze społecznością fanów muzyki heavymetalowej.

Jedna z obserwatorek Ani zapytała wprost "Ciekawe czy ten znak szatana to tak świadomie"?

Jak Wy myślicicie: czy Ania celowo użyła kontrowersyjnego gestu?