Małgorzata wraz z mężem synami i trzema psami wyjechała z Warszawy na Mazury, gdzie zamierzają przeczekać epidemię. Celebrytka pozostaje jednak w kontakcie ze swoimi fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych. W jednym z ostatnich postów postanowiła zwrócić uwagę na kwestie zwierząt w sytuacji epidemii. Jako miłośniczka psów, Rozenek zaapelowała, by nie pozbywać się domowych pupilów, bowiem nie przenoszą one koronawirusa:

Reklama

wiatowa Organizacja Zdrowia @who podała, że jak dotychczas nie znaleziono dowodów na to, by zwierzęta domowe mogły ulec zakażeniu koronawirusem. Nie ma zatem możliwości, by człowiek mógł zarazić się np. od psa. Bądźmy zatem odpowiedzialni i empatyczni i dbajmy o swoje zwierzęta, tak jak im to obiecaliśmy biorąc je do siebie. Kiedy wczoraj po raz pierwszy o tym mówiłam, to szczerze myślałam, że to są jakieś pojedyncze przypadki, ale rozmowy z wieloma lek.wet. i przedstawicielami organizacji prozwierzęcych, pokazują że coraz więcej osób w obawie przed koronawirusem, albo porzuca albo chce poddać swoje zwierzęta eutanazji. Kompletnie niewyobrażalne okrucieństwo. KOCHANI POWTÓRZĘ ‼️ ZWIERZĘ NIE ZARAŻA‼️ a nawet gdyby... 🤷‍♀️😂

Swój apel Małgorzata opatrzyła zdjęciem, na którym w jak zwykle perfekcyjnej stylizacji pozuje ze swoją psią gromadą. I w tej fotografii, jedna z internautek dostrzegła powód do krytyki:

Jak , można codziennie wystepowac w nowych szmatach !!! ???? I , tak , niby pani dba o planete 🤨? ...serio ? przed , dom do zdjecia tak sie stylizowac ?🤦‍♀️... hajs , hajs , hajs !!!! i rządza pieniądza !

Komentarz musiał zdenerwować Rozenek, bowiem odpisała:

To kwestia higieny, nie mody. Ubrania trzeba zmieniać codziennie szczególnie, że raczej nie unikam kontaktu z psami i żadnej stylizacji tu nie ma. Spodnie ciążowe i bluza sprzed dwóch lat, tak samo jak kurtka, ale rozumiem, że kwarantanna rzuca Ci się na mózg już.

To jednak nie jedyna ostra wymiana zdań pomiędzy Małgorzatą Rozenek i internautami w ostatnim czasie. Pod kolejnym postem, w którym celebrytka zamieściła zdjęcie na którym jej rodzina gra w planszówkę, a na stoliku leży jeden z psów. To stało się pretekstem do kolejnej krytyki:

Jestem psiara i to bardzo kocham psy ale na stole to ostra przesada leży tam kładzie swoje genitalia które jak wiadomo nie myje po toalecie a za chwilę ktoś położy kanapkę ciastko cokolwiek... Blee - napisała jedna z internautek

Tego komentarza Małgorzata też nie zostawiła bez odpowiedzi:

genitalia psa Pani zobaczyła, a tego że ten stole nie jest stołem przy którym się je posiłki to już nie?

Jedno jest pewne, w najbliższym czasie Małgorzata Rozenek będzie miała mnóstwo czasu na pyskówki z internautami.