Pobrali się w 1994 roku. Początki ich związku były istną sielanką, małżonkowie planowali także powiększyć rodzinę. Niestety wszystko zniszczyła postępująca depresja Jacka Bończyka.

Reklama

Po 6 latach zobaczyłam zmiany - wspomina aktorka w magazynie "Dobry Tydzień"

Choroba sprawiła, że mąż miewał napady agresji, zamykał się w sobie, przestał wychodzić z domu. W końcu małżonkowie udali się do psychiatry. Niestety nie trafili na dobrego specjalistę:

Pierwsza osoba nie była dobra, kompetentna. Jacek się zupełnie rozłożył, rozpadł na części wręcz - wyznała Olga Bończyk

Jej mąż, po złych doświadczeniach z pierwszym psychiatrą nie chciał się dalej leczyć, odmawiał pomocy. Po siedmiu latach zapadła decyzja o rozwodzie.

Wszystko nam się rozwaliło. To największa strata z tamtych czasów - mówi aktorka

Olga Bończyk jest przekonana, że gdyby taka sytuacja przytrafiła się w jej małżeństwie dziś, na pewno lepiej by sobie z nią poradziła:

Jestem pewna, że gdyby to się wydarzyło teraz, poradzilibyśmy sobie bez problemu, bo wiedza na temat depresji jest zupełnie inna

Jednocześnie artystka zapewniła, że obecnie ma z byłym mężem bardzo dobre relacje.