Medialne doniesienia o zatrzymaniu Bieniuka wywołały prawdziwy szok. Uznawany za przykładnego samotnego ojca były piłkarz był jedną z ostatnich osób ze świata show biznesu, którą ktokolwiek podejrzewałby o brutalny gwałt na kobiecie. Po przesłuchaniu i za poręczeniem Bieniuk został zwolniony z aresztu, a następnie wydał oświadczenie, w którym zaprzeczył wszystkim doniesieniom. Wkrótce zaczęły wypływać kolejne rewelacje na temat rzekomej jego ofiary, która prawdopodobnie jest powiązana z trójmiejskim przestępczym półświatkiem.

Za piłkarzem błyskawicznie wstawili się jego znani znajomi, w tym Natalia Siwiec i Zbigniew Boniek. W obronie Bieniuka stanęła także jego była partnerka, Martyna Gliwińska. Teraz głos zabrała Małgorzata Rozenek - Majdan, której mąż dobrze zna Jarosława. Celebrytka apeluje o to, by nie ferować wyroków, zanim nie zrobi tego sąd:

To nie jest ważne, co ja sądzę na ten temat, ale ważne jest abyśmy nie osądzali Jarka zbyt pochopnie, bo czasem wystarczy oskarżenie rzucone w eter, aby komuś nadszarpnąć reputacje, a pamiętajmy, że cały czas mówimy o ojcu trójki dzieci, którzy przeżyli ogromną tragedię i naprawdę nie potrzebują dodatkowych, tak trudnych sytuacji - powiedziała w rozmowie z jastrzabpost.pl

Sprawa oskarżeń o gwałt będzie miała swój finał w sądzie