Zgodnie z polskim prawem kobiety nabywają prawa do emerytury wraz z ukończeniem 60 roku życia. Katarzyna Dowbor nie ma jednak zamiaru porzucać pracy i nawet nie wie, jakiej wysokości świadczenie mogłaby dostać

Nigdzie się nie wybieram. Ostatnio przeczytałam gdzieś, że skarżę się na wysokość emerytury. A ja nawet papierów nie złożyłam. Jak człowiek pracuje, to nie zastanawia się nad emeryturą - wyznała w rozmowie z pomponik.pl

Dowbor zapewnia, że zupełnie nie czuje swojego wieku:

Może dlatego, że pracuję z młodym zespołem? Żartujemy sobie, śmiejemy się, lubimy się. Jest świetna atmosfera, w dodatku robimy coś dobrego. Ale mam świadomość swojego wieku, mało tego - widzę same plusy tego stanu rzeczy.

Jednak głównym powodem tego, że Katarzyna Dowbor nie wybiera się na emeryturę, jest miłość do swojej pracy:

To wygląda u mnie tak. Zaczyna się przerwa w programie. Wracam do swojego ukochanego domu pod Warszawą, do psów, kotów, koni, do przyjaciół. W pierwszym tygodniu jestem zachwycona tym, że mam wolne. Drugi tydzień też jest fajny. A potem zaczynam tęsknić za pracą, za ludźmi, z którymi pracuję. Taka już jestem. I jeśli przyjdzie taki moment, kiedy nie będę już pracować zawodowo, to znajdę sobie inną pracę, społeczną np. w schronisku dla zwierząt. Nie wyobrażam sobie, że będę rano wstawać o tej samej porze, robić śniadanie, potem obiady, kawy, kolacje... To nie jestem ja. Oczywiście są ludzie, którzy potrafią w ten sposób odpoczywać, szanuję ich wybory. Ale ja nie potrafię. Mam taką urodę. Kocham swoją pracę i już.